Zastanawiałam się jak to jest. Pamiętam ją. Pamiętam, jak wodziła wzrokiem po starych drewnianych posadzkach, z bezwładnie opuszczonymi wzdłuż ciała rękoma. Doskonale pamiętam, jak siedziała oparta plecami o zamknięte drzwi szafy, z przeraźliwym krzykiem na ustach i jak truchlała, gdy wszyscy się budzili i czuwała, kiedy on spał. Pamiętam, jak jej oczy zamieniły się w zimną klatkę dla ptaków i jak drżały dłonie, gdy wracał i przytulał, całkiem nieświadomy...
Ni...
Czytaj więcej